Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zima. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 lutego 2014

Ferie, ferie:)

Jedni już po, inni w trakcie.
Udało nam się spędzić trochę czasu w naszych ulubionych górach.
Zdobywaliśmy szczyty

Udało nam się znaleźć śnieg i pojeździć na nartach.
W Szklarskiej Porębie...
 
i w Jakuszycach:)
 
Franek wziął udział w wyścigu z Druidem Szalonym
Wyścig był zacięty, ale zwycięzca tylko jeden :)

Nareszcie odpoczynek...

Fajnie jest spędzać czas z pasjonatami :)
Pozdrawiam Alę i Druida Szalonego :)
Izabela

niedziela, 30 stycznia 2011

Kto rano wstaje...

Dzisiaj rano przywitało mnie -7,5 stopni mrozu i słoneczko. Moja rodzinka pogrążona była jeszcze we śnie, zabrałam aparat i oto co udało mi się utrwalić na zdjęciach w czasie krótkiego spaceru po ogrodzie.






Sikorka była chyba bardzo głodna, bo na mój widok nawet nie próbowała odlecieć :)






A tu pierwsze oznaki wiosny.


Miłej niedzieli!

poniedziałek, 24 stycznia 2011

Zimy ciąg dalszy

Ostatnio przyznałam się, że nie zmęczyła mnie zima. To prawda i żeby nikt sobie nie pomyślał: mieszkam w domku, żeby mieć ciepło i korzystać z ciepłej wody, muszę napalić w piecu, kiedy nasypie śniegu, muszę popracować łopatą i odśnieżyć dróżkę do domu, jeżdżę samochodem i odśnieżam wyjazd z posesji, nasza osiedlowa uliczka po przejechaniu odśnieżającego traktora służb miejskich robi się jednokierunkowa.
Ale jak wtedy zacieśniają się kontakty międzysąsiedzkie ; ). W nocy napada kilka centymetrów białego puchu i już od samego rana przed domy wychodzą sąsiedzi uzbrojeni w narzędzia do odśnieżania, a że liści na drzewach brak, widoczność się zwiększa i nie ma mocy - trzeba pogadać.
Lubię spacery zimową porą, kiedy mróz maluje policzki i po powrocie gorąca herbata smakuje tak wybornie. Dziś wspomnienie naszego ostatniego spaceru po zaśnieżonej okolicy, na zdjęciu część mojej rodzinki, rzeka, tropy zwierząt, ślady ciężkiej pracy dzięcioła, pobliski las.
Żeby nie było, że ja jak królowa śniegu tylko o zimie (przecież uwolniłam już motyle skrzydło :) ), dziś zaczęłam myśleć o wiośnie i poszukiwałam w internecie nasion warzyw. Zamierzam w tym roku samodzielnie wyhodować rozsady papryki i pomidorów. W ostatnich latach, z różnych przyczyn, nie miałam zbyt wiele czasu na zajmowanie się ogrodem. Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się zrealizować przynajmniej kilka planów i pomysłów, a tych mi nie brakuje :) W trakcie poszukiwania najciekawszych odmian natknęłam się np. na rzodkiewkę odmiany "MONTANG HONG", której miąższ jest koloru czerwonego, a skórka - białego, marchewkę "PARISER MARKT" w kształcie rzodkiewki i cebulę "EXHIBITION" której pojedyncza sztuka dorasta do 1kg! Zaczynam wyglądać wiosny.

Miłego poniedziałkowego wieczoru!

Ps. Pisząc tego posta przygotowuję gofry. Mój 4-letni synek woła starszego brata : "Przyjdź, są ogryyy!"