sobota, 24 grudnia 2011

Wesołych Świąt!


" Zajaśniał nam dzień święty
pójdźcie narody, oddajcie pokłon Panu,
bo wielka światłość zstąpiła dzisiaj na ziemię."




Przy wigilijnym stole,
Łamiąc opłatek święty,
Pomnijcie, że dzień ten radosny
W miłości jest poczęty;

Że, jako mówi wam wszystkim
Dawne, prastare orędzie,
Z pierwszą na niebie gwiazdą
Bóg w waszym domu zasiądzie.

Sercem Go przyjąć gorącym,
Na ścieżaj otworzyć wrota -
Oto co czynić wam każe
Miłość - największa cnota.

J. Kasprowicz


Z całego serca życzę Wam
pięknych, błogosławionych
Świąt Bożego Narodzenia
Iza
*pearlylilies*
 

wtorek, 20 grudnia 2011

Kolejna dekoracja

Przyszedł mi do głowy pomysł na ozdobę okna. Nie przepadam za firankami, a tak w ogóle najchętniej,
to w oknach nie wieszałabym nic. Niestety są okna np. łazienkowe, które wymagają zasłonięcia i te od południowej strony, bo słoneczko bywa męczące ;)
Zdjęłam żaluzje, "odkurzyłam" maszynę do szycia i tak oto powstał zestaw zazdrostkowo-zasłonkowy. Myślę jeszcze o kilku oknach, ciekawe, czy uda mi się zrealizować plany przed świętami :) Tym bardziej, że jak to w tym okresie bywa, czasu coraz mniej, a pomysłów i planów coraz więcej.


 Tak wygląda podwinięta zasłonka:
 A tak opuszczona:
 Tutaj aniołek - prezent od mojej córci Gabrysi:

 Tak wygląda okno w połowie zasłonięte:

 A tak odsłonięte:

 Na deser, mój ulubiony smażony ser pleśniowy z brzoskwinią i borówkami. Mniam!!!


Miłego dnia!

piątek, 16 grudnia 2011

W oczekiwaniu.

Tak, trwam w oczkiwaniu na nadchodzące święta. Choć pogoda za oknem jakoś mało przypomina grudniową. W tej chwili przechodzi przez nasze miasteczko ulewa...
Pocieszam się moimi dekoracjami i energetyczną czerwienią.




Grudzień zawsze kojarzy mi się z blaskiem świec. W tym roku cztery świece adwentowe przybrane są tym, co znaleźliśmy podczas spaceru po lesie.



I na koniec... Od początku grudnia podsuwam chłopcom pomysły na świąteczną twórczość. Drukuję świąteczne kolorowanki, wzory różnych choinkowych ozdób, ze stołu nie znikają kredki, nożyczki, kolorowe papiery, błyszczące ozdoby, kredki i farby. W tle słuchamy kolęd (w celach edukacyjnych) i wszelakich świątecznych piosenek. Jednym słowem, staram się, mimo aury za oknem, stworzyć nastrój.
A chłopcy co na to? Kolędy nucą i owszem, ale prace plastyczne - tu niestety mało świątecznie. Najnowsze dzieło mojego Frania to róża z kolcami! A gdzie śnieg, bałwan, choinka i Święty z prezentami?



Miłych dni!

czwartek, 15 grudnia 2011

Mikołaj przyjechał na motorze.

Impreza, o której chcę Wam opowiedzieć, odbyła się dokładnie 6 grudnia.
Władze naszego miasteczka, już od trzech lat, pieniądze, które w postaci fajerwerków, w sylwestrową noc, rozświetlałyby niebo, przeznaczają na paczki mikołajkowe dla dzieci. Wszystkie dzieciaczki z naszego miasteczka od maluszków w wózkach do 12-to latków, oraz wszystkie dzieci, które gościnnie odwiedzają nasz rynek 6 grudnia, mikołaj obdarowuje paczką słodyczy. Fajny pomysł? Dla mnie rewelacyjny.

Tegoroczna impreza rozpoczęła się od występu przedszkolaków.

Dzieciaczki tańczyły i śpiewały. Następnie wszyscy zgromadzeni na rynku zaczęliśmy odliczanie
od dziesięciu i kiedy doszliśmy do jednego, na choince zabłysły światełka, a w tle odbył się pokaz fajerwerków.



Impreza trwała dalej, a dzieci coraz niecierpliwiej wyglądały najważniejszego gościa. I nastąpił ten  moment, usłyszeliśmy charakterystyczny warkot  i Mikołaj przyjechał ...na motorze. Rok temu przyjechał na samochodzie strażackim, dwa lata temu - bryczką :)
Dzieci przechodziły przez bramę i mikołaj wraz z dwoma pomocnikami, każdemu  wręczał paczkę ze słodyczami.


Mam nadzieję, że to uroczyste zapalenie światełek na choince i wizyta uroczego pana z długą, białą brodą, będą charakterystyczną, grudniową uroczystością w naszym miasteczku :)
Ku radości dzieci i ogromnemu wzruszeniu rodziców ;)

Miłych grudniowych dni :)

czwartek, 24 listopada 2011

Pudełeczko, karteczka i święta...

Witam Was serdecznie po przydługiej przerwie. Czas płynie nieubłaganie, listopad podarował nam piękną, zdecydowanie niedepresyjną pogodę, ale mnie niestety dopadło poważne zapalenie gardła. Kończę już leczenie i zaczynam funkcjonować. W blogowym świecie również :) Niestety choroba zaczyna dopadać kolejnych członków naszej rodziny. Tak to bywa ;)
Wykonałam ostatnio pudełeczko i karteczkę na 18-te urodziny, w bardzo soczystych kolorach. Przyznam, że spodobało mi się takie nasilenie barw, szczególnie gdy za oknem dość szaro...















A co w temacie świąt? Za miesiąc, dokładnie, w naszych domach będzie pachnieć choinką, piernikiem
i karpiem. Będziemy wyczekiwać pierwszej gwiazdki, w ubogiej stajence i w naszych sercach narodzin małego Jezusa i uroczego, starszego pana z workiem prezentów... Cieszę się na ten nadchodzący czas. A że przygotowania czas zacząć, potwierdził dziś listonosz przynosząc nam paczuszkę z książką. Choć internet "pęka" od ilości świątecznych pomysłów, bo szczególnie te święta niesamowicie pobudzają wyobraźnię :), ja zdecydowanie wybieram książki z pomysłami, szczególnie dla dzieci. Razem z Franiem przejrzeliśmy już książkę dwa razy i wiemy, że w najbliższym czasie nudzić się nie będziemy:)






Samych miłych chwil Wam życzę:)

niedziela, 30 października 2011

Leniwym krokiem po ogrodzie

Dzisiaj po raz pierwszy od dłuższego czasu nieco sobie poleniuchowałam. Pogoda była cudowna, zabrałam aparat i wyruszyłam do ogrodu. Kolory jesieni urzekły mnie po raz kolejny.  Przekonałam się kolejny raz jak bardzo jestem wrażliwa na te kolorowe subtelności: żółcie, zielenie, przeplatane czerwienią, pomarańczem, różem, fioletem... Aż ciężko te doznania ubrać w słowa. Przez cały czas towarzyszyły mi nasze dwa najmłodsze koty, które pchały się nieustannie przed obiektyw.
Zapraszam na jesienny spacer subtelnosci :)


Wczoraj wykonałam wieniec w klimatach jesiennych.



















Wspaniałego tygodnia!