Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 marca 2013

Wielkie Święta

Zaczynają się Wielkie Dni.
Wszystkim zaglądającym do mnie, najpierw z całego serca, dziękuję za obecność.

Słowo od o. Adama:
"Kościół „zamyka rozdział” i zaczyna od początku. Przed dzisiejszą liturgią warto znaleźć czas na modlitwę i podobnie „zamknąć”  etap w życiu – zostawić wszystkie popełnione grzechy. Pan Bóg od tej liturgii chce zacząć wszystko na nowo i ponownie wylać swoje „łaski”."
"Dzisiaj ustanawiana jest posługa, która dotyczy wszystkich. Tą posługą jest Pan Jezus klęczący przed człowiekiem i służący mu z miłością. Komu dzisiaj powinniśmy złożyć życzenia, skoro to święto kogoś takiego? Temu, który wyświadczył Ci jakieś dobro. Jeśli Ty komuś służysz, to obchodzimy Twoje święto."

A poniżej zdjęcia Grobu Pańskiego, nad którym pracowaliśmy parę ładnych godzin.

 
Życzę Wam pięknego świętowania:)
 

piątek, 4 stycznia 2013

Moje szydełkowe dzieło i życzenia

Witam Was serdecznie w Nowym, 2013 już roku:)
Jest mi trochę nieswojo,że w czasie Świąt i Nowego Roku nie napisałam nic. Trudno się tłumaczyć,ale dom pełen ludzi z którymi tak cudownie mija czas,wspólne biesiadowanie, kolędy, rozmowy, gry planszowe...  Komputer czekał osamotniony..., a że ostatnio sprawia mi nieco kłopotów, szczególnie nieco humorzaste łącze internetowe, zrobiłam sobie przerwę...
Ale już jestem i się chwalę. Oto moje dzieło szydełkowe:
Karolina poprosiła mnie o wydzierganie komina-kaptura z uszami, na pomysł wpadła przeglądając internet. Miały to być uszy misia, ale ponieważ Karolinka wybrała szarą włóczkę, wyszły uszy i kaptur przypominajacy myszkę:)  Zabrałam się do dzieła, bez konkretnego wzoru. Wzór powstawał na bieżąco, w trakcie szydełkowania. Najbardziej podoba mi się falbankowe wykończenie.

 
 
A teraz pozwolę sobie złożyć Wam zaległe życzenia:
Aby każdy kolejny dzień Nowego 2013 Roku był dniem wyjątkowym,
Byście spotykali na swej drodze wspaniałych ludzi,
Byście umieli cieszyć się z najmniejszych rzeczy, 
Byście nieśli w swoich sercach, przez cały rok, radość z Narodzenia Jezusa,
A światło betlejemskiej gwiazdy niech oświetla drogi, którymi będziecie kroczyć.
 
To zdjęcie z naszego kościoła. Nie ukrywam, że miałam razem z moim mężem i dziećmi swój wkład w powstanie tej szopki. Jest Święta Rodzina, pasterz ze zwierzętami i anioł na wysokościach. A trzej Królowie pojawią się dopiero w najbliższą niedzielę:)
 

Wszelkiego dobra!
I buziaki dla Was na ten Nowy Rok!!!

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Życzenia... na czas po Świętach :)

Dziś , po kilku dniach przerwy włączyłam komputer i poczytuję Wasze życzenia na Święta. Przygotowania do świąt w domu, wiele godzin spędzonych w Kościele, zaowocowały pięknym przeżyciem tego Wielkiego Czasu. Dziś mam wrażenie, że zegar zwolnił... I pomyślałam sobie o życzeniach, ale takich na ten czas poświąteczny, kiedy powrócimy do naszych zwyczajnych, codziennych spraw.


Życzę sobie i Wam wszystkim, aby nastrój radosnej pewności nas nie opuszczał, żebyśmy znajdowali czas na zatrzymanie, zadumę, na powrót na "właściwe" tory, żebyśmy zawsze mieli czas dla naszych bliskich i tych wszystkich, którzy staną na naszej drodze, żebysmy wszystko robili z Miłością i dla Miłości, żebyśmy rankiem  otwierając oczy uśmiechem witali kolejny dzień, a o zmroku mieli pewność, że ten dzień był prawdziwie pięknie przeżyty.
A teraz znikam, na troszkę, kiedy odzyskam dostęp do internetowego świata, wszystko Wam opowiem :)

Pięknych dni!

niedziela, 1 kwietnia 2012

Niedziela Palmowa

W piątek zabraliśmy się za przygotowanie palm, które dziś zostały poświęcone. Wykonaliśmy bardzo kolorowe i proste w formie palmy. Ja byłam tylko pomocnikiem, bo większą część pracy wykonały dzieci.




Ja wykonałam kilka karteczek świątecznych. Nie mam zbyt wielu fotek, bo szybko zostały wykonane i wysłane.


Dziś Niedziela Palmowa. Kończy się okres wyczekiwania - rozpoczyna Wielki Tydzień. W tym roku przeżyłam mocno okres Wielkiego Postu, na początku zatlił sie pewien pomysł, podjęłam próbę i udało się. Cieszę się, bo "powalczyłam" ze słabościami i przyzwyczajeniami. I skupiłam się na jakości mojego życia duchowego, nad nim też pracowałam:) Kiedyś już o tym pisałam, ale wciąż mam takie poczucie, że wraz z wiekiem mnożą się pytania, choć staram się żyć w zgodzie z wiarą i sumieniem, przychodzą wątpliwości, czy moje życie jest tak na prawdę pełne tych wartości, na których najbardziej mi zależy? Cieszę się na nadchodzący tydzień, pragnę przeżyc go bardzo intensywnie i czerpać  całymi garściami bogactwo, które mi oferuje. Wystarczy tylko otworzyć na oścież drzwi serca...
Z drugiej strony będzie to dość intensywny  tydzień, jeśli chodzi o prace domowe. Moja lista pyszności, które chcę przygotować na święta, powoli sie dopełnia, choć jeszcze nie wszyscy domownicy przedstawili swoje propozycje;) 
A jeszcze tyle mam pomysłów i prac nie związanych z przygotowaniami kuchennymi. I tak się zastanawiam, czy aby na wszystko wystarczy mi czasu;) Dobrze, że mam sporą rodzinkę, znajdzie się zajęcie dla każdego;)

Pięknego tygodnia!

wtorek, 20 grudnia 2011

Kolejna dekoracja

Przyszedł mi do głowy pomysł na ozdobę okna. Nie przepadam za firankami, a tak w ogóle najchętniej,
to w oknach nie wieszałabym nic. Niestety są okna np. łazienkowe, które wymagają zasłonięcia i te od południowej strony, bo słoneczko bywa męczące ;)
Zdjęłam żaluzje, "odkurzyłam" maszynę do szycia i tak oto powstał zestaw zazdrostkowo-zasłonkowy. Myślę jeszcze o kilku oknach, ciekawe, czy uda mi się zrealizować plany przed świętami :) Tym bardziej, że jak to w tym okresie bywa, czasu coraz mniej, a pomysłów i planów coraz więcej.


 Tak wygląda podwinięta zasłonka:
 A tak opuszczona:
 Tutaj aniołek - prezent od mojej córci Gabrysi:

 Tak wygląda okno w połowie zasłonięte:

 A tak odsłonięte:

 Na deser, mój ulubiony smażony ser pleśniowy z brzoskwinią i borówkami. Mniam!!!


Miłego dnia!

czwartek, 15 grudnia 2011

Mikołaj przyjechał na motorze.

Impreza, o której chcę Wam opowiedzieć, odbyła się dokładnie 6 grudnia.
Władze naszego miasteczka, już od trzech lat, pieniądze, które w postaci fajerwerków, w sylwestrową noc, rozświetlałyby niebo, przeznaczają na paczki mikołajkowe dla dzieci. Wszystkie dzieciaczki z naszego miasteczka od maluszków w wózkach do 12-to latków, oraz wszystkie dzieci, które gościnnie odwiedzają nasz rynek 6 grudnia, mikołaj obdarowuje paczką słodyczy. Fajny pomysł? Dla mnie rewelacyjny.

Tegoroczna impreza rozpoczęła się od występu przedszkolaków.

Dzieciaczki tańczyły i śpiewały. Następnie wszyscy zgromadzeni na rynku zaczęliśmy odliczanie
od dziesięciu i kiedy doszliśmy do jednego, na choince zabłysły światełka, a w tle odbył się pokaz fajerwerków.



Impreza trwała dalej, a dzieci coraz niecierpliwiej wyglądały najważniejszego gościa. I nastąpił ten  moment, usłyszeliśmy charakterystyczny warkot  i Mikołaj przyjechał ...na motorze. Rok temu przyjechał na samochodzie strażackim, dwa lata temu - bryczką :)
Dzieci przechodziły przez bramę i mikołaj wraz z dwoma pomocnikami, każdemu  wręczał paczkę ze słodyczami.


Mam nadzieję, że to uroczyste zapalenie światełek na choince i wizyta uroczego pana z długą, białą brodą, będą charakterystyczną, grudniową uroczystością w naszym miasteczku :)
Ku radości dzieci i ogromnemu wzruszeniu rodziców ;)

Miłych grudniowych dni :)

czwartek, 24 listopada 2011

Pudełeczko, karteczka i święta...

Witam Was serdecznie po przydługiej przerwie. Czas płynie nieubłaganie, listopad podarował nam piękną, zdecydowanie niedepresyjną pogodę, ale mnie niestety dopadło poważne zapalenie gardła. Kończę już leczenie i zaczynam funkcjonować. W blogowym świecie również :) Niestety choroba zaczyna dopadać kolejnych członków naszej rodziny. Tak to bywa ;)
Wykonałam ostatnio pudełeczko i karteczkę na 18-te urodziny, w bardzo soczystych kolorach. Przyznam, że spodobało mi się takie nasilenie barw, szczególnie gdy za oknem dość szaro...















A co w temacie świąt? Za miesiąc, dokładnie, w naszych domach będzie pachnieć choinką, piernikiem
i karpiem. Będziemy wyczekiwać pierwszej gwiazdki, w ubogiej stajence i w naszych sercach narodzin małego Jezusa i uroczego, starszego pana z workiem prezentów... Cieszę się na ten nadchodzący czas. A że przygotowania czas zacząć, potwierdził dziś listonosz przynosząc nam paczuszkę z książką. Choć internet "pęka" od ilości świątecznych pomysłów, bo szczególnie te święta niesamowicie pobudzają wyobraźnię :), ja zdecydowanie wybieram książki z pomysłami, szczególnie dla dzieci. Razem z Franiem przejrzeliśmy już książkę dwa razy i wiemy, że w najbliższym czasie nudzić się nie będziemy:)






Samych miłych chwil Wam życzę:)

czwartek, 28 kwietnia 2011

Święta, święta :)

Bardzo dziękuję za piękne życzenia, które od Was otrzymałam w komentarzach.
Ja w Wielki Czwartek zdobyłam się na krótki wpis z życzeniami i zdjątkiem z uroczystości w kościele. Wcześniej jeszcze ustawiłam dekorację świąteczną przed domem.

Później nastąpiło pakowanie, w piątek rano adoracja w naszym kościele parafialnym i wyjazd. Po raz pierwszy zdecydowaliśmy się na święta poza domem, w naszych ukochanych górach.
Ciekawa byłam, jak będzie wyglądało to świętowanie. Okazało się, że to był świetny pomysł. Był czas na zadumę, na nabożeństwa w pobliskim kościółku, na wędrówki po górach. Przygotowywaliśmy koszyczki ze święconką, które później zanieśliśmy do poświęcenia. W ośrodku, w którym zamieszkaliśmy, wszystko było przygotowane ze starannością i zgodnie z polską tradycją świąt.
To było bardzo miłe doświadczenie :)





I jeszcze kilka zdjęć z wędrówek po górach.










Święta w domu mają swój niepowtarzalny urok, ale i poza domem można pięknie przeżyć święta. Najważniejsze jest to, co się nosi w sercu :)

Miłego czwartku!