wtorek, 18 lutego 2014

Ferie, ferie:)

Jedni już po, inni w trakcie.
Udało nam się spędzić trochę czasu w naszych ulubionych górach.
Zdobywaliśmy szczyty

Udało nam się znaleźć śnieg i pojeździć na nartach.
W Szklarskiej Porębie...
 
i w Jakuszycach:)
 
Franek wziął udział w wyścigu z Druidem Szalonym
Wyścig był zacięty, ale zwycięzca tylko jeden :)

Nareszcie odpoczynek...

Fajnie jest spędzać czas z pasjonatami :)
Pozdrawiam Alę i Druida Szalonego :)
Izabela

poniedziałek, 6 stycznia 2014

C+M+B 2014

Moja częstotliwość publikowania postów jest ostatnio porażająca, ale do moich ulubionych blogów zaglądam regularnie:)
Dziś kończymy piękne, rodzinne świętowanie. Moje dziewczyny już wyjechały, chłopcy szykują się do szkoły. Trochę mi smutno, bo tak fajnie było być codziennie razem... Trudno przejść do codzienności, ale oczywiście się da:) Na tym polega harmonia, jest czas świętowania i jest czas pracy i tęsknoty, żeby kolejne spotkanie wzbudziło tyle cudownych emocji.
Grudzień był dla mnie bardzo pracowitym miesiącem, dużo działo się w Pracowni i w domu. Od tego roku szkolnego prowadzę Oazę Dzieci Bożych i wraz ze scholą przygotowywaliśmy Koncert Kolęd i Jasełka. Pracy dużo, a to wymagało ode mnie dobrej organizacji. I po raz kolejny przekonałam się, że lubię mieć dużo zajęć, potrafię się wtedy na prawdę dobrze zorganizować. I mam poczucie, że tak jak trzeba wypełniam swój czas. Ale nie bez pomocy:) Wszystko zawierzam Najwyższemu i czuję tę moc:)
Dzisiejsze Święto uczciliśmy udziałem we Wrocławskim Orszaku Trzech Króli. Nasza Karolina brała udział wraz z koleżankami ze swojej szkoły. Franek założył strój króla i mogliśmy wędrować w orszaku wraz z nimi. A wrażenia cudowne, wspólne wędrowanie, śpiewanie kolęd, pokłon Dzieciąteczku... A na koniec koncert Arki Noego.
Od soboty walczę z przeziębieniem, ale nie dało się nie śpiewać:) To nic, że może jutro nie będę mogła mówić.
To było dla mnie takie spięcie klamrą czasu Adwentu i Bożego Narodzenia. Rekolekcje internetowe o.Adama i Roberta Friedricha i dzisiejsze wspólne śpiewanie Maleńkiemu.











Pięknego 2014 Roku,
zrealizowanych postanowień, samej dobroci i miłości.
Ściskam Was cieplutko:) 
Iza

wtorek, 10 grudnia 2013

Spóźniony Mikołaj

Już po raz piąty w naszym miasteczku odbyła się impreza Mikołajkowa. Impreza tradycyjnie miała się odbyć 6 grudnia, niestety Orkan Ksawery pokrzyżował plany. Mikołaj pogubił prezenty i musiał je pozbierać, a naszą wyjątkowo wysoką choinkę, w piątkowe przedpołudnie, złamał silny podmuch wiatru. To był bardzo przykry widok.
Na szczęście choinka została ponownie udekorowana światełkami, bombkami sponsorów i ozdobami przygotowanymi przez dzieci.
Co roku dzieci przygotowywały przedstawienie. Tym razem zajęli się tym dorośli, urzędnicy, nauczyciele, poprzebierani za postacie z bajek razem z dziećmi zapalili lampki na choince i wspólnie przywołali Mikołaja. Wszystkie dzieci otrzymały paczki, a te odważniejsze mogły zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z ulubionym świętym:)
Popatrzcie:
 
 Taki mam widok z drzwi mojej pracowni:)

 Bombka klasowa Frania



 

Cieplutko Was pozdrawiam:)
Iza

piątek, 8 listopada 2013

Lubię czytać:)

Nawet bardzo:) I wśród moich pociech są mole książkowe. Dlatego z przyjemnością dzielę się informacją o akcji:
" 29 października 2013 roku ruszyła akcja „Czytam sobie”. Celem Akcji  jest pokazanie dzieciom, że samodzielne czytanie jest dobrą zabawą, a nauka czytania może być radosna i ciekawa. Miłość do książek należy rozbudzać od najmłodszych lat, pamiętając że na to nigdy nie jest za wcześnie.
Start akcji to  doskonała okazja, aby przeciwstawić się i zmienić aktualne statystyki w Polsce, z których wynika, że ponad połowa Polaków nie przeczytała w ciągu roku ani jednej książki. Jeśli chcemy, aby ta tendencja się zmieniła, warto pokazywać dzieciom, że kontakt z literaturą to nie przykry obowiązek, a świetna zabawa! Książki wzbogacają świat, poszerzają horyzonty i są wspaniałym sposobem na spędzanie wolnego czasu – zarówno samemu, jak z rodzeństwem czy rodzicami."

http://czytamsobie.pl/index.php
 Strona akcji: Akcja Czytam Sobie
A ja nie wierzę w to, że papierowe książki kiedyś znikną. Myślę, że tych wspaniałych chwil przyglądania się okładce, otwierania, zapachu, szelestu kartek, pięknych zakładek, wspaniałych historii i subtelnego ciepła papierowej książki nie jest w stanie zastąpić nic...
A dlaczego tak myślę?  Bo obserwuję mojego sześciolatka, który rosnąc w świecie gadżetów chętnie odwiedza bibliotekę, wybiera książki, z ogromnym zainteresowaniem je przegląda i sam próbuje czytać. No i wieczorem zawsze znajduje wśród domowników kogoś, kto poczyta mu na dobranoc.
Skoro pokochał książki papierowe, myślę, że zawsze będzie do nich wracał:) I to mnie cieszy:)))

Pozdrawiam cieplutko!
Iza

wtorek, 22 października 2013

Świętowanie:)

 W niedzielę Karolina skończyła 16 lat. A ja wciąż nie mogę uwierzyć, że czas tak szybko płynie. Choć wiele się przez te 16 lat wydarzyło, to niektóre zdarzenia, mam wrażenie, miały miejsce zaledwie wczoraj:)
Świętowaliśmy przez cały weekend, ponieważ w tym roku goście postanowili przybywać "na raty". To nawet dobrze, bo z każdym mogliśmy spędzić czas tak bardzo intensywnie.
W sobotni wieczór, przy świetle księżyca, rozpaliliśmy ognisko. Były kiełbaski i do nieba poleciał wypuszczony przez jubilatkę lampion.


W niedzielę Franiu ukoronował siostrę własnoręcznie wykonaną koroną. 

Karolinka bardzo lubi bezy, więc na Jej życzenie wykonałam tort bezowy. Przygotowałam 3 okrągłe placki bezowe. Na każdy wylałam podgrzaną masę kajmakową. Placki przełożyłam bitą śmietaną, a wierzch posypałam prażonymi orzechami laskowymi. Pychota:)))


W poniedziałkowy poranek świętowaliśmy dalej, tym razem we Wrocławiu. Szkoła, w której uczy się Karolinka obchodziła swoje święto patronalne świętej Urszuli. Uroczystości rozpoczęła Msza święta, następnie uczennice klas pierwszych złożyły przyrzeczenia sztandarowe. Po wszystkich oficjalnych uroczystościach spotkaliśmy się w refektarzu, gdzie czekała na nas przepyszna kawa i słynny urszulański placek. Pogoda dopisała, więc po posiłku wybrałyśmy się na spacer po urokliwym centrum Wrocławia.




Cieplutko Was pozdrawiam:)
Iza

czwartek, 17 października 2013

Rozdzielenie

Moja pasja stała się moją pracą. Cieszę się z tego bardzo i mam nadzieję, że to jest moje powołanie na ten czas. Przygotowania trwały ponad rok, a najwięcej czasu zajęło mi przekonanie samej siebie do tego pomysłu.
Później prawie pół roku załatwiania różnych spraw, może kiedyś przy DUŻEJ kawie napiszę o tym:)
Po drodze przeczytałam tekst KAROLINY, i choć nie zajmuję się numerologią i horoskopami, policzyłam sobie, że też jestem PIĄTKĄ;)
I wszystko zawierzyłam NAJWYŻSZEMU.
Postanowiłam zatem, że napiszę drugiego bloga. Będzie tylko o mojej Pracowni. Tutaj pozostanie miejsce dla spraw prywatnych. Miejsce, gdzie będą mogli zajrzeć Ci, którzy są daleko, a chcieliby po trosze uczestniczyć w mojej rodzinnej codzienności.
Zatem rozdział:)
Zapraszam do pracowni:


Pozdrawiam cieplutko!
Iza